- Mogliśmy pokusić się o niespodziankę. Jedna sytuacja, którą mieliśmy grając w 10-kę to za mało - mówił tuż po meczu terner Chojniczanki Mariusz Pawlak:
- My chcieliśmy na swoim boisku po raz kolejny zdobyć 3 punkty, bo wiemy, że ta porażka z Bełchatowem na pewno nas dosyć mocno bolała, natomiast kolej rzeczy - pierwsza liga - musimy się przyzwyczaić, że będziemy te punkty tracić. Mamy przed sobą następne spotkania i musimy szukać punktów.
Bramkę dla Chojniczanki zdobył w 33. minucie Tomasz Mikołajczak. Po drugiej żółtej kartce boisko musiał opuścić Krystian Feciuch. Kolejny mecz przed własną publicznością MKS rozegra 31 sierpnia ze Stomilem Olsztyn. Wcześniej - w najbliższą sobotę - zmierzy się na wyjeździe z Teramalicą Nieciecza. W tabeli I ligi Chojniczanka zajmuje 5. miejsce
































