Termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony. Sprawę zna Michał Drejer:
Danuta L. pracowała w spółdzielni od 2001 roku jako kasjerka, prowadziła także agencję pośrednictwa finansowego. Przyjmowała od członków spółdzielni między innymi wpłaty za czynsze, ciepło i wodę, ale nie przekazywała tych pieniędzy na konto SM.
Miała też podrobić kilkadziesiąt podpisów osób rzekomo wypłacających z kasy spółdzielni swój wkład mieszkaniowy. W ten sposób przez 7 lat przywłaszczyła dokładnie 787 tysięcy 168 złotych.
Afera wyszła na jaw w marcu 2007 roku. Od tego czasu - choć jeszcze bez wyroku, Danuta L. zwróciła część łupu:
- Danuta L. przyznała się do przywłaszczenia pieniędzy - informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Słupsku Jacek Korycki. - Łącznie zwróciła 319 tys. złotych.
Byłej kasjerce grozi nawet 10 lat więzienia.















