Taką decyzję podjął w środę (14.08) Sąd Okręgowy w Słupsku, który rozpatrywał apelację stowarzyszenia ´Wspólna Ziemia´. Zdaniem sędziego, podczas rozprawy w Chojnicach nie przeanalizowano dostatecznie dokładnie zapisów wideo zarejestrowanych we wrześniu 2011 roku.
Burmistrz Arseniusz Finster tuż po otrzymaniu informacji o powrocie sprawy na wokandę nie krył rozczarowania:
- Moim zdaniem sędzia, który prowadził rozprawę w tamtym czasie w Sądzie Rejonowym, w sposób subtelny, właściwy i z wielkim zaangażowaniem ten film przeanalizował. Dokładnie nie wiem, o co może chodzić: czy o to, czy był montowany, czy jest prawdziwy itd. Sprawa wraca, szkoda, że będziemy sobie czas zabierać tą sprawą. Jestem rozczarowany.
Jednak według pełnomocnika burmistrza, Roberta Wajlonisa, decyzja Sądu Okręgowego wcale nie musi oznaczać, że sprawa rzekomego zakłócania ´protestu przedszkolnego´ z 2011 roku wróci na wokandę.
- Jeśli do 9 września nie zapadnie prawomocny wyrok - ulegnie ona przedawnieniu - powiedział nam Robert Wajlonis.















