Musi też oddać pokrzywdzonym 25 tys. zł. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Sprawą zajmuje się nasza reporterka Aneta Czupryniak.
Krzysztof B., mieszkaniec powiatu tucholskiego, działał przez 5 miesięcy 2010 roku. Dokonał wtedy pięciu napadów na bankowe agencje: w Gostycynie, Czarnej Wodzie, Lnianie, Grębocinie i Świekatowie. Zanim ukradł pieniądze, terroryzował pracujący tam personel przedmiotem przypominającym pistolet.
Akt oskarżenia przeciwko niemu trafił do tucholskiego sądu w kwietniu 2012 roku. Po ponad roku badania sprawy, zapadł wyrok skazujący. Krzysztof B. ma pójść do więzienia, naprawić szkody finansowe i pokryć koszty postępowania.
Mimo że sentencja wyroku mówi o 3 latach więzienia, B. za kratami spędzi 2 lata. Sąd zaliczył mu bowiem w poczet kary rok, który przesiedział w areszcie. Wyrok nie jest prawomocny. Skazany wystąpił do tucholskiego sądu z wnioskiem o pisemne uzasadnienie orzeczenia.















