Zaginięcie zgłosiła kilka godzin wcześniej - o 11.00 jego żona. Mówi Radiu Weekend starszy sierżant Justyna Janiak, pełniąca obowiązki rzecznika prasowego tucholskiej policji:
- Według relacji kobiety wyszedł on dzień wcześniej w godzinach popołudniowych z wykrywaczem metalu w celu przeszukania parku w Kamienicy. Kontaktował się z nią, natomiast później już ten kontakt się niestety urwał. Na skutek podjętych przez strażaków i policjantów działań około godz. 15:00 natknęli się oni na zwłoki mężczyzny leżące twarzą do ziemi.
Na razie nie jest znana przyczyna śmierci mężczyzny. Wykaże ją dopiero sekcja zwłok.















