Jak relacjonuje ukarany, przywiózł on do miasta niepełnosprawną matkę, ale ta wysiadła z pojazdu w centrum miasta. Kierowca zaś odprowadził auto na parking, na miejsce dla niepełnosprawnych. Strażnicy uznali, że w tym momencie uprawnienia mu już nie przysługiwały. Naliczyli mu punkty karne i wystawili mandat w wysokości 500 zł.
- To niesprawiedliwe - żali się Radiu Weekend kobieta:
- Nie mam kończyny i mam tę kartę właśnie z tego tytułu, ale ogólnie się źle czuję, bo mam anemię, mam kłopoty z chodzeniem, więc syn mnie wysadził wcześniej, żebym miała bliżej.
Municypalni nie przyłapali kierowcy na gorącym uczynku. Otrzymał od nich listowne wezwanie z deklaracją o przyjęciu mandatu.
- Skąd wiedzieli, czyją kartę wykładam? - pyta.
- Na podstawie samego monitoringu wystawili nam ten mandat. Nie wiedziałem, że jest takie prawo, że mama musi być przy tym samochodzie. Nie zapłacę, bo czuję się oszukany przez straż miejską.
Aktualizacja:
Straż Miejska w Chojnicach jest pewna swoich racji. Miejsce dla niepełnosprawnych może zająć tylko kierowca, któremu towarzyszy inwalida. Według komendanta Tadeusza Rudnika, nie można wysadzić chorego gdzie indziej:
- Jeżeli osoba ta może wysiąść gdzie indziej, to nie musi korzystać z tego miejsca postojowego dla osób niepełnosprawnych. Ta karta nie zmusza nikogo, żeby z tego miejsca korzystać, tylko uprawnia do korzystania z tego miejsca dla osoby, której jest ciężko wyjść z samochodu o kulach, dla osoby, która przyjeżdża na wózku inwalidzkim.
Aktualizacja, godz. 12:00
Straż Miejska w Chojnicach nie ma racji w sprawie parkowania na miejscach dla niepełnosprawnych - twierdzi Iwona Mikulska z gdyńskiego Centrum Integracji stowarzyszenia Niepełnosprawni. Jej zdaniem, municypalni nie mają podstaw do tego, by kwestionować prawidłowo wydaną kartę parkingową osoby niepełnosprawnej.
- Inwalida nie musi towarzyszyć kierowcy podczas parkowania na kopercie. To absurd - mówi Radiu Weekend:
- Bezpośrednio przepisy o tym nie mówią, więc pojazd, który posiada kartę parkingową, powinien parkować w miejscu dla osoby niepełnosprawnej. Tutaj myślę, że nawet kwestia nawet jakiegoś uczulenia na sprawy osób niepełnosprawnych powinna być wśród straży miejskiej obecna.
Innego zdania jest dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Chojnicach, czyli organu wydającego karty parkingowe, Andrzej Gąsiorowski. - Ludzie nadużywają karty - twierdzi.
- Potem, kiedy straż miejska zaczyna się interesować, dlaczego ta karta jest wystawiona przy samochodzie i pojazd stoi na miejscu uprawnionym, to się okazuje, że się ściąga tą osobę niepełnosprawną, która wcale nie jest - to nie jest ona w tym momencie.
Sprawa rozstrzygnie się w sądzie, bo słuchacz mandatu nie przyjął.















