- To dobra alternatywa dla obszarów, w których trudno jest zainstalować konwencjonalne oświetlenie - mówi wójt Koczały Eugeniusz Dmytryszyn:
- Są zakamarki, przystanki, gdzie jest trudno doprowadzić energię elektryczną, bo słupy idą dalej, dlatego uważam, że trzeba zainstalować lampy solarowe.
Koszt jednej takiej lampy to 10 tysięcy złotych. Urządzenie jest bezobsługowe. Jeszcze w tym roku kolejne lampy powinny pojawić się na szlaku turystycznym wzdłuż jeziora Dymno oraz na ścieżce z Koczały do Dymina. W przyszłym roku instalacje powstaną w małych miejscowościach gminy. Inwestycja jest w 85 procentach dofinansowana ze środków unijnych.















