Następny mecz w Chojnicach zostanie rozegrany już jednak przy skromniejszej widowni. To kara nałożona na klub przez wojewodę pomorskiego za incydent z racami - Mówi Radiu Weekend burmistrz Arseniusz Finster:
- Mam zapewnienie naszych kibiców, że nie będzie rac. Skutkiem dwóch rac zapalonych przez kibiców jest decyzja wojewody, aby w pierwszym lub drugim meczu wyłączyć 200 miejsc z sektora C. Nie robimy tego w pierwszym meczu, bo jest to święto miasta, pierwsza liga - startujemy, niestety w drugim meczu na miejscu, z Bełchatowem, trzeba będzie wyłączyć 200 miejsc.
Pozostałe mecze w Chojnicach, nawet te podwyższonego ryzyka, odbędą już z udziałem wszystkich kibiców, także gości. To decyzja burmistrza, który zapoznał się właśnie z raportem PZPN-u podsumowującym II ligę zachodnią. Chojniczanka wypadła w nim bardzo dobrze. Związek Piłki Nożnej obliczył, że na trybunach przy ul. Mickiewicza w Chojnicach średnio podczas każdego meczu zasiadała największa widownia.















