Strażacy podkreślają, że nie do każdego wezwania pojadą. Interweniują w przypadkach, gdy gniazdo stanowi rzeczywiste zagrożenie dla ludzi.
Wtedy usuwają je, albo odcinając i zbierając do worka, albo wciągając specjalnym odkurzaczem.
´Trudniej jest, jeśli kokon znajduje się w elementach konstrukcyjnych budynku´, mówi Radiu Weekend starszy kapitan Henryk Koźlewicz z chojnickiej straży pożarnej:
Zdjęte gniazda os i szerszeni są utylizowane, a pszczoły przekazywane pszczelarzom.


















