To reakcja na informację o wycofaniu się inwestorów z budowy DSS-u w Pile i obarczanie za to winą członków stowarzyszenia ´Buko´.
- To mija się z prawdą - tłumaczy Wojciech Weyna. I dodaje, że wprawdzie Dom Spokojnej Starości nie powstanie w Pile, ale już czynione są starania, by wybudować go w Gostycynie. Sprawą zajmuje się nasza tucholska reporterka Aneta Czupryniak:
Wojciech Weyna, szef ´Buko´, zaprzecza niemal wszystkiemu, co w oświadczeniu o rezygnacji z budowania DSS-u w Pile napisała cytowana przez nas wczoraj Alina Sass. Przede wszystkim temu, że stowarzyszenie rywalizowało z inwestorami o tę samą działkę. - Interesowała nas działka sąsiednia - mówi.
Weyna uważa, że DSS w Pile nie powstanie z innego powodu. Jego zdaniem zapał inwestorów ostudziła negatywna opinia wojewódzkiego konserwatora zabytków, który nie pozwolił na budowanie tego typu obiektu na pokopalnianych terenach. Kilka dni temu decyzję konserwatora podtrzymało Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, do którego odwołali się inwestorzy. To właśnie dlatego - zdaniem Wojciecha Weyny - DSS nie powstanie w Pile, lecz w Gostycynie.
- Z tego, co wiem, DSS będzie budowany w Gostycynie na działce wolnej od zabytków. Nie rozumiem zatem całej tej sytuacji.
Faktycznie, na początku lipca na stronie internetowej gminy Gostycyn pojawiło się zaproszenie, skierowane do podmiotów zainteresowanych obsługą tej inwestycji w Gostycynie. Dowiadujemy się z niego, że przy DSS ma powstać także basen, strzelnica i kręgielnia.
Na czele grupy inwestorów nie stoi już jednak autorka cytowanego przez nas wczoraj oświadczenia Alina Sass.
















