Pracownicy wyrazili swój sprzeciw wobec drastycznych cięć w najnowszym kontrakcie NFZ. Chodzi o obniżenie środków na funkcjonowanie oddziału rehabilitacji neurologicznej i brak finansowania poradni reumatologicznej i neurologicznej. O przebiegu wczorajszej pikiety nasza kościerska reporterka:
Początkowo był mały problem z dotarciem do dyrektor pomorskiego oddziału NFZ Barbary Kawińskiej.
- Było troszeczkę problemów, ponieważ NFZ zamknął nam drzwi przed nosem i przez kilkanaście minut nie mogliśmy się dostać do środka, żeby złożyć pisma - powiedział mi dr Arkadiusz Błaszczyk z kościerskiego szpitala.
Po kilkunastu minutach wpuszczono jednak załogę do środka. Tam pracownicy złożyli na ręce dyrektor Kawińskiej petycję w obronie kontraktu na oddział rehabilitacji neurologicznej. Pod pismem zebrano 6,5 tys. podpisów.
Załoga przedstawiła też swoje postulaty, domagając się albo anulowania wyniku konkursu, albo rozstrzygnięć na poziomie pierwszego półrocza.
- Zwróciliśmy też uwagę, że warto zorganizować tzw. ´okrągły stół´, by pochylić się nad całościową sytuacją służby zdrowia w naszym województwie - powiedział mi przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność w kościerskim szpitalu Andrzej Pufelski:
- Pani dyrektor przychyliła się do tego, zapewniła, że jak tylko ktoś zorganizuje ´okrągły stół´, to ona w tym ´okrągłym stole´ będzie uczestniczyć.
Do załogi kościerskiego szpitala dołączyli pracownicy szpitali z Gdyni i Wejherowa, którzy również protestowali przeciwko polityce NFZ.















