O sytuacji lecznicy dyskutowano na wtorkowej (11.06) sesji Rady Powiatu Kościerskiego. W spotkaniu uczestniczyli pracownicy szpitala, samorządowcy, przedstawiciele Urzędu Marszałkowskiego i pomorskiego oddziału NFZ. Tłumaczy dyrektor NFZ-u w Gdańsku Barbara Kawińska:
- Żeby zaistnieć w konkursach, żeby dostać dobry kontrakt na poziomie 900 tys., jak w zeszłym roku, trzeba mieć personel dodatkowy. U państwa nie ma za to ani jednego punktu, specjalnie sprawdzałam.
Zdaniem Kawińskiej kościerski szpital - jako jedyny w Polsce - nie zrealizował kontraktów, m.in. na oddziale ortopedii czy pediatrii. Szans na zwiększenie środków na rehabilitację neurologiczną też nie widać.
- Jeżeli jednak oddział będzie przyjmował więcej pacjentów niż przewiduje kontrakt, istnieje możliwość przesunięcia części punktów z Dzierżążna na szpital w Kościerzynie - dodaje dyrektor pomorskiego NFZ-u.
Aktualizacja:
Słowa o niewykorzystanych kontraktach są dla nas krzywdzące - tak na zarzuty NFZ odpowiadają przedstawiciele związków zawodowych w kościerskim szpitalu.
- ´To nie nasza wina, że ktoś źle obliczył kontrakt i nie mogliśmy pracować - mówi wiceprzewodniczący oddziału terenowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy w Kościerzynie Arkadiusz Błaszczyk:
- 8 listopada wyszło zarządzenie dyrekcji, które zakazywało przyjmowania planowych pacjentów. Zakazywało, ponieważ wyczerpaliśmy kontrakt - tak dowiedziała się załoga, ordynatorzy. Mało tego, oni byli oskarżani, że przekraczają zarządzenia dyrekcji. Jak w takiej sytuacji mieliśmy na to wpłynąć?
Zarówno dyrekcja, jak i załoga placówki, wielokrotnie wskazywała wczoraj na kompleksowość usług świadczonych w kościerskim szpitalu. Tymczasem kontrakt na rehabilitację neurologiczną w tutejszej lecznicy obniżono prawie o 80 procent. W piątek mają być znane wyniki konkursu na poradnię ortopedyczną i neurologiczną.















