Obiekcji ze strony radnych opozycyjnych można się było właściwie spodziewać. Trzej członkowie klubu PiS zgłaszali je już przecież w momencie uchwalania budżetu, a także przy każdej okazji, jakie nadarzały kolejne sesje powiatowe.
Oświadczenie w imieniu kolegów wygłosił Wojciech Rolbiecki. Zapowiedział, że PiS nie poprze wniosku o absolutorium i wymienił długą listę przewinień obecnego zarządu. Przede wszystkim zarzucił mu niechęć do współpracy z opozycją, co ma się głównie przejawiać w torpedowaniu wszelkich inicjatyw tej mniejszości w radzie. Negatywnie ocenił też sposób wydawania publicznych pieniędzy przez władze powiatu. Jako przykład podał m.in., niepotrzebne zdaniem PiS-u, wyjazdy powiatowych delegacji do partnerskiego miasta na Ukrainie i zakupy dla członków zarządu elektronicznych gadżetów.
Starosta Skaja odpierał zarzuty, przytaczając korzystne dla zarządu dane finansowe i poczynione w roku ubiegłym inwestycje. Poparł go wicestarosta Przemysław Biesek-Talewski, który zauważył, że zamiast planowanego deficytu powiat chojnicki zakończył ubiegły rok z 5-milionową nadwyżką.
Ostatecznie absolutorium za wykonanie budżetu w 2012 roku udzieliło staroście i zarządowi 15 radnych. Trzech z klubu PiS wstrzymało się od głosu















