Sztab kryzysowy zastanawiał się dziś (07.06), jak można poprawić sytuację. Mówi burmistrz Chojnic Arseniusz Finster:
- Próbujemy na szybko robić przede wszystkim wpusty liniowe, żeby tę wodę przechwycić, bo problem nie polega wyłącznie na tym, że istniejąca kanalizacja deszczowa nie odbiera tej wody, tylko polega na tym, że rzeka wody płynie ulicą i nie jest przechwytywana przez włazy kanalizacji deszczowej. W wiaduktach na razie nie zrobimy nic, bo są za małe przekroje. Jeżeli nie powiększymy przekrojów w całym systemie, to wody będą tak wolno spływać.
Przebudowa deszczówki to jednak temat bardzo trudny: aby wymienić lub zbudować kolektor, trzeba by rozkopać ulicę.
Aby rozwiązać problem nielegalnych przyłączy deszczówki do kanalizacji sanitarnej, miasto zleciło Wodociągom dokładne sprawdzenie systemu. Według szacunków, takie przyłącza ma w Chojnicach kilkaset posesji.
Gwałtowne opady deszczu w Chojnicach dały się we znaki nie tylko kierowcom. Ucierpiał także zmodernizowany niedawno Park 1000-lecia. Zalany - także wodą wybijającą ze studzienek - został między innymi bulodrom.
Aktualizacja:
W piątek (07.06) przeprowadzono tam dezynfekcję i zebrano zanieczyszczoną warstwę nawierzchni.
- Od rana podnosi się stan wody w parkowych zbiornikach - mówi ogrodnik miejski Waldemar Spichalski.
- Cały czas woda z terenów napływa do parku, ale nie ma zagrożenia żadnego, żeby tutaj były jakieś wylewania czy jakieś nieprzewidziane sytuacje. Ta woda dostała pewnie troszkę z kanalizacji sanitarnej również? [pyt. reportera] Woda jest badana na bieżąco, mamy po poprzedniej ulewie pobrane próbki, nie mamy jeszcze wyników, one będą w najbliższych dniach.
Badania wody w zbiornikach Parku 1000-lecia prowadzone są, niezależnie od sytuacji pogodowej, raz na miesiąc.















