W trakcie burzy, która w przeszła nad miastem, całkowicie nieprzejezdne były niektóre ulice. Najgorsza sytuacja panowała na ulicy Tucholskiej, Dworcowej, Jana Pawła II oraz na rondzie Solidarności. Na szczęście, nie odnotowano żadnych poważnych uszkodzeń.
Aktualizacja:
Podtopione piwnice, kompletnie zalane i nieprzejezdne drogi. Chojnice kolejny raz w ciągu ostatnich kilku dni zmagały się ze skutkami ulewy. Na nogi postawiono wszystkie jednostki straży pożarnej w powiecie. Mino to strażacy nie nadążali z wypompowywaniem wody. W sumie interweniowali 28 razy:
- Strasznie było tutaj, w tym dole było zalane, myśmy akurat szli w tym dużym deszczu.
- Niedbalstwo po prostu; mi się samochód utopił. Zgasł i koniec. I do wyrzucenia. Władza do niczego.
- Uważam, że najgorzej wygląda ul. Młodzieżowa, tam mój siostrzeniec mieszka i ma garaże i nie mógł wyjechać wcale. Okropnie to wygląda, nie wiem, dlaczego miasto nic nie robi. Czy nasi notable nie chodzą po mieście?
Aktualizacja, godz: 11:00
Podtopione posesje, zalane piwnice, woda wybijająca z ubikacji - w ciągu tygodnia Chojnice zostały dwukrotnie podtopione po gwałtownych opadach deszczu.
Wielkie rozlewiska tradycyjnie już pojawiły się pod wiaduktami i na kilkunastu ulicach oraz Rondzie Solidarności. Mówi prezes Miejskich Wodociągów w Chojnicach Tomasz Klemann:
-Intensywność opadów to przede wszystkim i drugi, znany nam wszystkim problem - brak systemu gospodarowania wodami deszczowymi. Są pewne elementy, ale nie mamy pomysłu na to, właściwie nie ma zrealizowanych przez wiele lat inwestycji, jeśli chodzi o zagospodarowanie wód deszczowych.
Dużym problemem są też nielegalne przyłącza odprowadzające wody deszczowe z posesji do kanalizacji sanitarnej, bo ta podczas ulewy po prostu nie nadąża odprowadzać zmieszanych z wodą ścieków.
Masz ciekawe zdjęcia z ulewy? Przyślij je do nas, pokażemy je na portalu www.weekendfm.pl
{FKM||}


























