Przy odkrytych do tej pory fundamentach budynku wylano betonową ławę. A nakazem Inspektora Nadzoru Budowlanego inwestor budujący na sąsiedniej działce ma jeszcze wybudować ścianę szczytową i wzmocnić całość betonem.
Z faktu zalania odsłoniętych fundamentów niezadowoleni są jednak właściciele kamienicy, którzy obawiają się, że grunt pod ich budynkiem będzie się w przyszłości dalej osuwał.
- Powinny zostać wykonane badania geologiczne, a po zalaniu betonem nie będzie już to możliwe - mówi jeden z nich.
- Inwestor dostał dalsze pozwolenie na zabezpieczenie naszego budynku, w decyzji jest nakazany projekt wykonawczy tego. Wczoraj byliśmy u pana inspektora Kolca. Inspektor nie posiadał takiego projektu.
- Projekt wykonania nakazanych robót to obowiązek inwestora - odpowiada Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego Jerzy Kolc, którego z kolei obowiązkiem jest kontrola placu budowy po zakończeniu poprawek.
- Wtedy mogę wydać decyzję o ich prawidłowym, bądź nieprawidłowym wykonaniu - dodaje inspektor. Jeśli uzna, że wszystko jest zrobione zgodnie ze sztuką, będzie można kontynuować wstrzymane prace budowlane.
Mieszkańcy pękającej kamienicy na własny koszt zlecili wykonanie orzeczenia technicznego. Wynika z niego, że nie podjęcie działań naprawczych w kamienicy może doprowadzić nawet do jej zawalenia.
Ponieważ dokument trafił także do Inspektora Kolca, urząd prawdopodobnie wyda decyzję o konieczności naprawy budynku. Adresatami będą.... jego właściciele, którzy potem mogą się domagać zwrotu poniesionych kosztów.
Kierownik budowy w sąsiedztwie feralnej kamienicy nie chciał z nami rozmawiać. Stwierdził tylko, że budynek wcale nie pęka.















