- To było zwolnienie dyscyplinarne, a powodów było wiele - informuje Radio Weekend wójt Jacek Warsiński:
- Nie były prowadzone działania wobec dłużników alimentacyjnych, nie były wysyłane wezwania do zapłaty, niewłaściwe było dokonywanie przepisów należności z tytułu dochodów budżetowych. Nie było składane sprawozdanie ze stopnia wdrożenia strategii rozwiązywania problemów społecznych, nie był opracowany program wspierania rodziny w gminie Konarzyny, nie było złożone sprawozdanie z działalności GOPS-u w Radzie Gminy.
Nieprawidłowości w GOPS-ie w Konarzynach ujrzały światło dzienne dopiero podczas kontroli z Urzędu Wojewódzkiego. Wspomnianych przez wójta sprawozdań kierowniczka nie składała już od kilku lat.
- Ani radni, ani ja nie zauważyliśmy ich braku - dodaje wójt Warsiński.















