Michał Drejer sprawdził, w jaki sposób i które drogi powiat chce naprawić, a także, czy tanio na pewno będzie dobrze.
Technologię ´zimnych dywaników´ chojniccy urzędnicy podpatrywali w powiatach kościerskim i starogardzkim. ´Tam na razie się ona sprawdza, więc i u nas powinna wytrzymać minimum 5 lat´, dodaje wicestarosta Biesek-Talewski.
Roboty mają się zakończyć najpóźniej w lipcu.
Technologia, którą chcą zastosować włodarze powiatu chojnickiego to układanie na zimno na zniszczonych odcinkach dróg 2-centymetrowego asfaltowego dywanika, który... - Składa się z dwóch warstw, pierwsza zalewa nierówności druga tworzy warstwę ścieralną - tłumaczy wicestarosta chojnicki Przemysław Biesek-Talewski. I dodaje, że głównym argumentem przemawiającym za taką naprawą jest jej koszt. Za zabezpieczone w budżecie milion 200 tysięcy złotych będzie można naprawić nie 3, a około 14 km dróg.
Teraz urzędnicy zajmą się typowaniem dróg, które mają zostać naprawione. Już teraz wiadomo, że będą to między innymi odcinki w Chojniczkach, tuż za granicą z miastem Chojnice, przejazd przez Krojanty oraz droga od ´Berlinki´, w kierunku Nowej Cerkwii.















