We wtorek (21.05) w południe zapadł wyrok w tej sprawie. Uzasadniał sędzia Tomasz Biernikowicz:
- Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd nie znalazł w zachowaniu obwinionego przesłanek, które wyczerpywałyby umyślne jego działanie nakierowane na zakłócenie bądź na usiłowanie zakłócenia przebiegu zgromadzenia.
Stowarzyszenie ´Wspólna Ziemia´ poniesie też koszty postępowania sądowego - ponad 116 złotych, a dodatkowo ma zwrócić burmistrzowi nakłady poniesione przez niego na wynajęcie adwokata. To dodatkowe prawie 330 złotych.
Aktualizacja, godz. 14:00:
- Drugi raz w ten sposób bym tego nie zrobił - tak o swoim zachowaniu podczas protestu stowarzyszenia ´Wspólna Ziemia´ w 2011 roku mówi burmistrz Chojnic.
- Zadowolenie z jednej strony, z drugiej strony rzeczywiście dużo czasu zajęliśmy sądowi. Nie wiem tak do końca, czy ta sprawa w sądzie musiała się odbywać. Nie wiem, co koledzy do końca chcieli mi udowodnić, bo ja naprawdę tego protestu nie zakłóciłem. Film jest w internecie, każdy może go obejrzeć. Mogę tylko zaapelować do ´Wspólnej Ziemi´, żebyśmy już dalej tej sprawy nie ciągnęli.
Aktualizacja, godz. 15:00:
Prezes chojnickiego stowarzyszenia ´Wspólna Ziemia´ Radosław Sawicki zapowiada apelację od wyroku w sprawie zagłuszania przez burmistrza protestu przeciwników prywatyzacji ostatniego przedszkola samorządowego.
- Jeżeli odpuścimy w tym momencie, to za każdym razem, kiedy obywatele zechcą wyartykułować swój pogląd na jakieś kwestie dotyczące miasta możemy spodziewać się, że burmistrz przyjdzie ze swoim sprzętem i będzie artykułował swoje, niekoniecznie zgodne z protestującymi opinie, co jest niedopuszczalne. Nie chcemy w takim społeczeństwie funkcjonować.
















