Pieniądze pozostaną w kasie Totalizatora, ale - jak zapewnia Jarosław Tomaszewski z biura prasowego spółki - można powiedzieć, że trafią z powrotem do graczy:
- Naszą troską jest, by te pieniądze w jak największym stopniu trafiły do graczy. Mamy wygrane gwarantowane, np. 2 mln w Lotto i tutaj w momencie, kiedy się nie uzbiera te 2 mln złotych, z tych pieniędzy nieodebranych ta kwota do 2 mln jest jakby dodawana. My chcemy, żeby ludzie wygrywali i odbierali te wygrane. Fakt, iż ktoś nie odebrał tak wysokiej wygranej, jest wręcz zastanawiający.
Przypomnijmy, że ´chojnicka´ szóstka padła na początku listopada. Pula wynosiła wtedy rekordowe ponad 50 milionów złotych. To już drugi przypadek nieodebrania tak wysokiej wygranej w ostatnich kilku latach. W 2008 roku, w Wejherowie, nikt nie zgłosił się po 11 milionów złotych.















