Urząd Marszałkowski tłumaczy, że było to niezbędne do zawarcia ugody z jednym z wierzycieli szpitala - spółką Magellan. Kościerska placówka zalega jej prawie 9 milionów złotych. Tymczasem pracownicy lecznicy zastanawiają się , dlaczego hipoteką objęty został majątek szpitala w Kościerzynie, a nie nieruchomości w Dzierżążnie. Pytają też o hipotekę na rzecz tego konkretnego wierzyciela, skoro jest ich ponad 300.
Jak mówi Radiu Weekend Jacek Bogusz ze związku ratownictwa medycznego w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie, załoga nie zgadza się z projektem uchwały, z której wynika, że to szpital zwrócił się z prośbą o ustanowienie hipoteki:
- To jest nieprawda. My na to się nie zgadzaliśmy, nikt nas o to nie pytał. To my jesteśmy ´Szpital Specjalistyczny w Kościerzynie´, natomiast taką decyzję podjęła dyrekcja, rada nadzoru, która jest u nas, a która jest wysłana od pana marszałka. Pan marszałek jak najbardziej w kole zamkniętym prowadzi swój własny - że tak powiem - folwark.
Kościerski szpital znajduje się w fatalnej sytuacji finansowej. Jego zadłużenie sięga 96 milionów złotych.
















