Sprawę od początku śledzi nasza kościerska reporterka:
Nielegalne wysypisko śmieci składowanych na miejskiej działce przy jeziorze Wierzysko ujawniono kilka tygodni temu. Ktoś nie tylko składował tam śmieci, ale za pomocą ciężkiego sprzętu wywoził stamtąd piasek.
- Jestem zdziwiony, że w poszukiwanie zaangażowano tylko straż miejską - mówi radny Tomasz Dargacz:
Przypominam że, w sprawie pana Wałdocha, który zalegał 50 zł były zaangażowane prawie wszystkie władze, które mogły wydobyć tak bardzo cenne pieniądze dla kościerskiego urzędu. Natomiast w sprawie tak znaczącej, gdzie możemy domniemywać, że miasto straciło kilkaset tysięcy złotych nie było zawiadomienia do prokuratury.
Rada Miasta zatwierdziła wniosek radnego Tomasza Dargacza, by o sprawie powiadomić prokuraturę. Burmistrz Kościerzyny Zdzisław Czucha odnosi się do tej decyzji z rezerwą:
- Ja nie podejmuję się oceny, czy tam ktoś wywoził coś, czy wydobywał. Ja takiej wiedzy nie mam - mówi Radiu Weekend:
- Jeżeli ktoś taką wiedzę ma, że ktoś wywiózł, wydobył, ukradł, czy to z miejskiej działki, która została przejęta 3 lata temu od poprzedniego właściciela w wyniku zamiany, ale na działkach sąsiednich także takie sytuacje miały miejsce, więc jeżeli pan radny Dargacz ma takie informacje, to być może prokuratura zbada wszystkie nieruchomości w tamtym rejonie. Ta nie sądzę, żeby tutaj doszło do uszczerbku w majątku gminy.
Usuwanie odpadów i wyrównanie terenu kosztowało miasto już prawie 10 tys. zł.















