Bezpieczeństwo w powiecie zdominowało czwartkową (25.04) sesję Rady Powiatu Chojnickiego. Jeszcze przed posiedzeniem rajcy otrzymali obszerne sprawozdania z ubiegłorocznej działalności policji, straży pożarnej, Sanepidu, Powiatowego Lekarza Weterynarii i Inspektora Nadzoru Budowlanego. Przedstawiciele tych instytucji pojawili się też w sali obrad, by móc odpowiedzieć na ewentualne pytania.
O co pytali radni?
Większość z nich musiała pofatygować się na mównicę i stawić czoła, drobiazgowym niekiedy pytaniom. I tak na przykład wicekomendant chojnickiej policji Tomasz Kąkolewski musiał się tłumaczyć z fatalnego - zdaniem radnego Mieczysława Blocha - stanu posterunku w Charzykowach. Rajcy dopytywali także między innymi o nadchodzący sezon letni i funkcjonowanie w tym okresie zarówno samego posterunku, jak i wykorzystania policyjnej motorówki, która - jak zauważył radny Wojciech Rolbiecki - częściej cumuje niż pływa.
Pytania dotyczące spraw bieżących usłyszała także p.o. Powiatowego Lekarza Weterynarii, Edyta Tocha-Michnowska. A te związane były oczywiście z aferami mięsnymi, które wstrząsały naszym krajem w ubiegłych tygodniach. Jak przekazała radnym, także w powiecie chojnickim prowadzone są bieżące kontrole producentów mięsa i ubojni i jak do tej pory nieprawidłowości nie stwierdzono.
Radni nie mieli za to żadnych pytań do dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy, Dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego oraz Powiatowego Rzecznika Konsumentów. Choć akurat w tym ostatnim przypadku pojawił się wniosek samej rzecznik Joanny Gierszewskiej o zatrudnienie w jej biurze dodatkowej osoby. Do tego tematu jeszcze wrócimy.















