Większość wolała obserwować taniec, niż włączyć się do korowodu. Organizatorzy jednak wciąż wierzą w powodzenie akcji i za rok chcą ponownie bić taneczny rekord. Mówi nauczyciel tańca Jacek Czapiewski:
- Odwagi w społeczeństwie na pewno nie uda nam się poprawić, ale myślę, że jeśli użyjemy odpowiednich słów w celu zachęcenia, to na pewno w przyszłym roku się uda.
Przyszłoroczna próba ma być oficjalnie zgłoszona w Londynie.




























