Natychmiast wezwali straż pożarną, a sami weszli do środka. Ze względu na silne zadymienie przeszukiwali pomieszczenia przy pomocy latarek - mówi Radiu Weekend rzecznik kościerskiej policji aspirant sztabowy Janusz Matrejek:
- Po wejściu na piętro przy praktycznie zerowej widoczności i tym gryzącym dymie zauważyli kobietę. Natychmiast ją stamtąd zabrali na zewnątrz. Kobieta powiedziała policjantom, że w domu znajduje się jeszcze jedna osoba, jej znajomy, który jest osobą niesłyszącą. Jeden z policjantów został z tą kobietą, ponieważ miała dosyć duże problemy z oddychaniem, a drugi wszedł do budynku jeszcze raz, szukając tego mężczyzny.
Policjant odnalazł znajdującego się w środku mężczyznę i wyprowadził go na zewnątrz. Kobieta z objawami zatrucia tlenkiem węgla trafiła do szpitala. Jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.















