Prokuratura złożyła już apelację od wyroku Sądu Okręgowego w Gdańsku. Przypomnijmy, w kwietniu ubiegłego roku w Milonkach, w powiecie kościerskim, znaleziono ciało 45-letniego mężczyzny. Od samego początku śledczy podejrzewali, że doszło tam do zabójstwa, co potwierdziła sekcja zwłok. Okazało się, że mężczyzna został uduszony.
O zabójstwo oskarżono 50-letnią partnerkę mężczyzny. Motywem działania kobiety miał być zawód miłosny. Pod koniec lutego Sąd Okręgowy w Gdańsku uznał oskarżoną za winną zabójstwa i skazał na 9 lat pozbawienia wolności, choć prokuratura wnosiła wówczas o karę 15 lat więzienia. Mówi Radiu Weekend szefowa kościerskiej prokuratury Grażyna Starosielec:
- Odwołujemy się od wyroku, albowiem w ocenie prokuratury wymierzona kara jest rażąco niewspółmierna, rażąco łagodna. Będziemy wnioskować o wymierzenie kary 15 lat pozbawienia wolności. Uznajemy, iż sposób działania oskarżonej był taki, który zasługiwał na wymierzenie tej wyższej kary.
















