W trzecim spotkaniu obu drużyn w fazie play-off lepsi byli torunianie wygrywając 4:1. Jedyną bramkę dla Red Devils strzelił Mariusz Kaźmierczak.
Mimo porażki chojniczanie mogą z podniesioną głową wracać z Torunia: wykonali plan minimum, czyli wygrali jeden z dwóch meczów. Dzięki temu ostatnie, decydujące spotkanie przeciwko "Marchewkowym" zagrają we własnej hali.
Kto wygra, ten zapewni sobie miejsce w pierwszej czwórce tegorocznej ekstraklasy futsalu.
Spotkanie Red Devils - Marwit w Chojnicach już w najbliższą środę (17.04).















