Decyzji w tej sprawie jeszcze nie ma, ale jest za to program naprawczy, w którym powiat zapisał kilka pomysłów na zdobycie pieniędzy. Jednym z nich jest sprzedaż ośrodka wypoczynkowego w Białej, z którego od 2010 roku korzystają harcerze. Starosta tucholski proponuje im pierwszeństwo w zakupie nieruchomości, ale nie wiadomo, czy harcerzy stać na wyłożenie 3 milionów złotych. Tematem zajmuje się Aneta Czupryniak, która rozmawiała z zarządem chorągwi kujawsko-pomorskiej:
Skarbnik bydgoskiej chorągwi Jerzy Gębara mówi bez owijania w bawełnę, że szanse na to są nikłe. Nie zwiększa ich nawet fakt, że należność za Białą można by wnosić w trzech ratach, od 2015 roku począwszy. Chorągiew po prostu nie ma takich pieniędzy. W tej chwili szuka ewentualnego wsparcia u sponsorów, bo ośrodek w Białej dobrze funkcjonuje i przez ostatnie dwa lata był miejscem taniego wypoczynku dla dzieci i młodzieży.
Harcerze nie ukrywają, że są zdziwieni szukaniem oszczędności w ich kieszeniach. Myśleli, że problemy finansowe powiatu ich nie dotkną, bo starosta w 2010 r. podpisała umowę użyczenia ośrodka, a rok później zgodziła się na modernizację Białej ze środków unijnych. Chorągiew ma na ten cel dostać od marszałka województwa kuj.-pom. 2,5 mln. zł.
- W sytuacji, gdy powiat chce ośrodek sprzedać, realizacja tego projektu staje się nierealna. Pieniądze unijne przepadną - mówi Gębara. I dodaje, że chce jeszcze negocjować z tucholskim starostwem. - Decyzja zapadnie w maju - mówi Jerzy Gębara.
Harcerze liczą, że uda się przeforsować albo wariant zakładający wykup ośrodka po zakończeniu remontu, czyli w 2019 roku, albo ten, w którym zainwestowane tu przez harcerzy pieniądze pozostaną ich wkładem.















