Przed kilkoma miesiącami Sąd Okręgowy w Bydgoszczy skazał byłą księgową kasy za zdefraudowanie prawie 270 tysięcy złotych. Kobieta ma zwrócić całą kwotę w ciągu czterech lat i to powoduje, że kasa pozostaje w zawieszeniu.
- Mamy związane ręce i nie możemy nic zrobić - mówi przewodniczący kasy Michał Humerski:
- Kasa aktualnie znajduje się w stanie zawieszenia spowodowanym faktem, że po prostu nie ma pieniędzy w tej kasie i my nie możemy żadnych operacji finansowych prowadzić. Te cztery lata kasa będzie istniała tylko na zasadzie takiej, że będzie otwarte konto, żeby oskarżona mogła to na to konto wpłacić. Ona może to wpłacić jutro, pojutrze lub dopiero w ostatnim dniu tego zasądzonego wyroku.
Do kasy należy 180 osób, a poszkodowanych przez byłą księgową jest 150.
Dłuższa rozmowa z Michałem Humerskim w popołudniowym programie Radia Weekend ´Tak mija dzień´















