Brakująca część pensji będzie wypłacona jeszcze do końca tego miesiąca. Taką deklarację na piśmie otrzymali pracownicy kościerskiego szpitala w trakcie spotkania z wicemarszałek Hanną Zych-Cisoń. W związku z fatalną sytuacją finansową placówki załoga Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie dostała tylko 70 procent swojego wynagrodzenia.
Wczoraj (8.04) w Gdańsku delegacja pracowników dostała zapewnienie, że pozostałe 30 procent wpłynie na konta jeszcze w kwietniu.
- Wciąż nie ma jednak gwarancji, czy podobna sytuacja się nie powtórzy - mówi Radiu Weekend przewodniczący Komisji Międzyzakładowej NSZZ Solidarność w kościerskim szpitalu Andrzej Pufelski:
- Nie jesteśmy i nie będziemy zadowoleni, ponieważ nie gwarantuje nam pani marszałek, że w przyszłym miesiącu się to nie powtórzy, że nie będzie jeszcze gorzej.
Część załogi już teraz deklaruje, że powiadomi Państwową Inspekcję i Sąd Pracy o łamaniu praw pracownika w kościerskim szpitalu.
Aktualizacja:
- Pani marszałek wręczyła nam pismo od dyrektora szpitala, w którym zapewnia, że do końca miesiąca otrzymamy 100% pensji. Dziwi nas to, że pismo otrzymaliśmy nie od dyrektora lecz od pani marszałek - mówi Radiu Weekend Jacek Bogusz ze związku ratownictwa medycznego w Szpitalu Specjalistycznym w Kościerzynie. - Nadal nie zgadzamy się na wypłacanie pensji w ratach - dodaje:
- Chcieliśmy na piśmie deklarację chociaż o nie zagrożeniu na przyszły miesiąc. Natomiast umówiliśmy się z panią marszałek na drugie spotkanie, 13-tego, uprzedziliśmy, że zrobimy manifest dwa razy większy, jeżeli 10-tego nie wpłynie cała pensja w przyszłym miesiącu.
W szpitalu trwa pogotowie strajkowe. 12 kwietnia pracownicy placówki będą manifestować przed kościerskim Urzędem Miasta. Zapowiadana jest także blokada tutejszego ronda.















