W styczniu Bulwan próbował uniemożliwić ucieczkę z mężczyznom, którzy na jednej z posesji w Mosinach nielegalnie pozbywali się śmieci. Czekając na przyjazd policji zagrodził im wyjazd. Ci oskarżyli go o to, że przy okazji wybił szybę w ich samochodzie. Zdaniem prokuratury jednak, wniosek ten był bezzasadny.
- Cieszę się z takiego rozstrzygnięcia sprawy - mówi Radiu Weekend, komendant Straży Gminnej Krzysztof Bulwan:
- Od samego początku deklarowałem i mówiłem, że nie zbiłem żadnej szyby, nie wyrządziłem nikomu żadnej szkody. Bardzo się cieszę, że prawda po raz kolejny się obroniła sama.
Według ustaleń śledczych szyba w spornym samochodzie była już wcześniej uszkodzona. Komendant rozważa teraz złożenie pozwu za fałszywe oskarżenia. Wcześniej Bulwan złożył również zawiadomienie między innymi o stosowaniu wobec niego gróźb karalnych.















