Jeden z mężczyzn został niegroźnie ranny. Napadnięci mężczyźni twierdzili, że był to przypadkowy atak. Tymczasem bytowscy policjanci pracujący nad sprawą wskazują na porachunki - Mówi Radiu Weekend rzecznik bytowskiej policji Michał Gawroński:
- Estończycy zakupili kiedyś narkotyki - chodzi o marihuanę, kilka gramów - od jednego z mieszkańców Bytowa. Kolejny raz chcieli od tego mężczyzny, 23-letniego mieszkańca Bytowa, kupić narkotyki. Mężczyzna ich nie miał, w związku z tym sprzedał im majeranek zmieszany z herbatą. Kiedy Estończycy zorientowali się, że zostali oszukani, próbowali wymusić na bytowianinie zwrot pieniędzy albo dostarczenie im narkotyków.
Mieszkaniec Bytowa, który zaatakował Estończyka, usłyszał zarzuty uszkodzenia ciała i sprzedaży narkotyków. Grozi mu do 10 lat więzienia. Napadnięci Estończycy przyjechali na wymianę do jednej z bytowskich szkół.
















