W 2011 roku miejscy urzędnicy zmienili interpretację przepisów i dopłaty na każde dziecko w przedszkolu zmniejszyły się o ponad 70 złotych. Z takim działaniem nie zgodziły się właścicielki placówek, które wskazywały na zły tryb wprowadzenia nowych przepisów, czyli zarządzeniem burmistrza. Poparł je także Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Ratusz wystąpił o kasację do NSA i... przegrał - Mówi Radiu Weekend dyrektor Niepublicznego Przedszkola ´Wesołe Przedszkolaki´ Elżbieta Stanke:
- Myśmy wcześniej prosili już burmistrza o jakieś polubowne załatwienie. Cały czas był opór, po prostu twierdził, że on ma rację. Sam nas wysyłał do sądu: ´jeżeli mi udowodnicie - to są jego słowa - to wszystko wam zwrócę´.
Elżbieta Stanke też walczy o wyrównanie dopłat za wcześniejsze lata.
Aktualizacja, godz. 13:00
- Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego nie rozstrzyga kwestii interpretacji przepisów w sprawie naliczania dopłat do niepublicznych przedszkoli - tak odrzucenie kasacji przez NSA komentują w ratuszu - mówi Radiu Weekend dyrektor generalny Urzędu Miejskiego w Chojnicach Robert Wajlonis:
- Ten wyrok NSA nie rozstrzyga i nie przesądza tak naprawdę o niczym. On jest jedynie takim asumptem, gdzie strona przeciwna może powiedzieć: burmistrz wewnętrznie zarządzając wydał błędne zarządzenie. To jest mówienie tylko i wyłącznie o procedurze. Ten wyrok nie rozstrzygnie, czy te osoby mają dostać złotówkę, czy też nie.
O wyrównanie zaległych ich zdaniem kwot, właścicielki mogą walczyć w sądzie, wnosząc tam sprawy cywilne.















