Usunięcie awarii może potrwać nawet tydzień. Niewykluczone, że z powodu wyjątkowej sytuacji w urzędzie tymczasowo zostanie zmieniony plan organizacyjny. Urzędnicy będą pracowali po 4 godziny dziennie. Część z nich będzie przychodziła na rano, a cześć zacznie pracę w południe, tak by magistrat mógł na bieżąco obsługiwać petentów - mówi Radiu Weekend wójt gminy Konarzyny Jacek Warsiński:
- Urząd będzie pracował, nawet jeśli pracownicy będą musieli się wymieniać, nie dadzą rady być pełnego wymiaru godzin, ale urząd będzie pracował i będzie załatwiał cały czas wszystkie sprawy.
Powodem awarii jest uszkodzony piec centralnego ogrzewania. Po 11 latach eksploatacji po prostu się rozpadł i nadaje się do naprawy. Ze względu na rozmiary i parametry techniczne, musi on być wykonany na zamówienie. Stąd tak długi czas usuwania awarii. Gmina szacuje, że będzie ją to kosztowało prawie 50 tysięcy złotych.















