Policja umorzyła śledztwo. W styczniu jeden z mieszkańców poinformował gminę o tym, że ktoś usunął kilkanaście brzóz i wierzb w pobliżu działki należącej do byłego posła. Tym samym samowolnie urządzono tam swobodne zejście do jeziora. Straty materialne nie są duże. Więcej szkody wyrządzono przyrodzie - mówi Radiu Weekend wicewójt Rzeczenicy Marcin Szulc:
Policyjne śledztwo zostało umorzone z powodu niewykrycia sprawcy. Teraz gmina zapowiada wzmożenie swoich patroli zarówno wokół działki budowlanej posła, jak i całego osiedla nad jeziorem Szczytno. Kontrole mają prowadzić: strażnicy gminni i pracownicy nadleśnictwa.















