- Nie chodzi o to, by karać mieszkańców za niedopatrzenie, ale uczulić ich na to, że w przyszłości może to im pomóc - mówi Radiu Weekend komendant człuchowskiej straży miejskiej Jacek Mroziewicz:
- Często bywa tak, że pod budynek, czy pod blok podjeżdża karetka pogotowia i nie może rozpoznać np. domostw pod względem numerów na budynkach.
Jak dodaje komendant, dotychczasowe kontrole wykazały kilkadziesiąt przypadków uchybień. Brak numeru zdarza się najczęściej na nowo budowanych domach. Tymczasem obowiązek umieszczania takiego znaczenia w widocznym miejscu wynika z przepisów Kodeksu Wykroczeń.















