Przewodniczący SLD przyjechał do Kościerzyny na zaproszenie związków zawodowych. Podkreślał, że nie jest zwolennikiem prywatyzacji placówki.
- Uważam, że to bardzo podejrzana koncepcja. Tego typu procedury w Polsce były już stosowane - mówi Radiu Weekend były premier Leszek Miller:
- Plany kończyły się najczęściej tym, że najpierw przekształcano szpital publiczny w spółkę prawa handlowego, potem ta spółka była stawiana w stan upadłości, a potem się pojawiał jakiś inwestor, który za niewielkie pieniądze przejmował szpital, zwalniał załogę, ograniczał zakres lecznictwa i kończyło się tym, że publiczna służba zdrowia traciła jedną ze swoich placówek.
- Będę robił wszystko, by wyjaśnić koncepcję dalszych przekształceń, bo to nie jest jasne i wprowadza wiele lęku i obaw - dodaje Leszek Miller.
- Mamy nadzieję, że oprócz deklaracji będą realne działania. Tak spotkanie z Leszkiem Millerem podsumowuje wiceprzewodniczący terenowego oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy Arkadiusz Błaszczyk. - Oczekiwałem deklaracji, że problemy szpitala zostaną przeniesione na szczebel ogólnopolski - mówi Radiu Weekend:
- Oczekiwałem właśnie takiej deklaracji, że problemy szpitala to nie będą tylko problemy lokalne naszego powiatu, ale będą przeniesione na szczebel - nazwijmy to - ogólnopolski, bo i szpital ma znaczenie ponadlokalne. Chciałbym trzymać pana posła za słowo. Mam nadzieję, że to nie tylko deklaracja, ale i realne działanie. Spodziewam się, że sytuacja szpitala będzie przyczynkiem do ogólnonarodowej dyskusji o sytuacji szpitalnictwa w Polsce między innymi.
Zadłużenie Szpitala Specjalistycznego w Kościerzynie przekroczyło już 90 mln zł. Zdaniem przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego najkorzystniejszym wariantem dalszego funkcjonowania placówki jest jej przekształcenie w spółkę i prawdopodbna sprzedaż części udziałów inwestorowi.















