Jego zdaniem obiekty grożą katastrofą budowlaną. Już kilka razy interweniował w tej sprawie u dyrekcji kolei, jednak bez skutku. Teraz złożył doniesienie do Inspekcji Nadzoru Budowlanego.
- Mam nadzieję, że w końcu ktoś zmusi kolejarzy do zadbania o swoje mienie - mówi Radiu Weekend radny Zabrocki:
- Te budynki niszczeją z dnia na dzień, grożą wręcz mieszkańcom i użytkownikom, podróżnym, niebezpiecznymi sytuacjami. Grożą życiu, ponieważ tam są odpadające dachówki.
Wcześniej radny postulował, żeby PKP przekazała budynki dworców gminie. Jak mówi, można by tam urządzić posterunek policji czy punkt informacji turystycznej. Polskie Koleje Państwowe nie zgodziły się jednak na nieodpłatne oddanie dworców.















