Reszta rodziny przeniosła się do lokalu komunalnego w Tucholi, bo dom nie dawał się do zamieszkania. Od razu po tym tragicznym wydarzeniu Roedingowie deklarowali chęć odbudowy swojego domu. Dzięki darczyńcom, którzy do tej pory przekazali ponad 40 tys. zł i oszczędnościom poszkodowanych, prace wkrótce się rozpoczną.
Roedingowie liczą też na wypłatę odszkodowania, ale w tej sprawie toczy się postępowanie prokuratorskie - mówi Radiu Weekend burmistrz Tucholi Tadeusz Kowalski:
- Budynek był ubezpieczony, tylko że w sprawie przyczyn tego pożaru jest postępowanie prowadzone przez prokuraturę. Od wyników tego postępowania będzie zależało, czy odszkodowanie zostanie wypłacone bądź nie.
Niezależnie jednak od tego, pomocy udzieli im gmina i prywatni sponsorzy.















