Powodem sporu są różnice w interpretacji prawa. Zdaniem wojewody pomorskiego, fotoradary w Cierzniach i Uniechowie stoją tam nielegalnie, bo zostały zbudowane na podstawie niewłaściwych zezwoleń. Tymczasem burmistrz Debrzna Mirosław Burak twierdzi, że to nieprawda.
- Wszystkie dokumenty gminy są w porządku, a to służby wojewody nie przyłożyły się należycie do przygotowania opinii w tej sprawie - mówi burmistrz:
- Troszeczkę jestem zaskoczony postawą służb wojewody, że błędnie zinterpretowali w ogóle miejscowości, w których te fotoradary są usytuowane, bo zamiast Uniechów było Uniejów i Cierzno, a nie Cierznie, więc nawet czytając takie pismo ma się wrażenie, że ktoś samych faktów wnikliwie nie analizował.
Burmistrz nie wyklucza również wystąpienia w tej sprawie do sądu. Jeżeli ten mimo wszystko nakaże demontaż fotoradarów, gmina zażąda odszkodowania. Będzie je musiał wypłacić organ, który wydał samorządowi wszelkie pozwolenia. Chodzi tu o Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad.
















