Zapalił się budynek, w którym mieści się restauracja. Jej dzierżawca Henryk Wiczkowski mówi Radiu Weekend, że prawdopodobnie powodem pożaru był komin, który zawalił się po rozpaleniu ognia w kominku:
- Zaczęło się od komina, nagrzewane było pomieszczenie kominkiem, w pewnym momencie cały komin się zawalił i to był początek pożaru. Osobom, które były w środku, udało się wyjść? [pyt. reportera]. Udało się, chociaż były zagrożone, ponieważ akurat w pobliżu tych osób się zawaliło, ale zaraz wybiegły na dwór i nikomu nic się nie stało. Cały obiekt jest zniszczony, cały sprzęt wewnątrz, do odratowania raczej nic nie pozostało.
Rozmawiał Marcin Pacyno.


















