I tak, przy obowiązującym w Chojnicach przeliczniku wynoszącym aktualnie 96% dotacji człuchowskiej, mogłoby się okazać, że przedszkola otrzymają z budżetu miasta nawet 100 złotych więcej na każde dziecko.
W skali roku mogłoby to skutkować wydatkami większymi o około 1,5 miliona złotych.W zmodyfikowanej uchwale pojawił się więc nowy, 75-procentowy przelicznik, i to właśnie wzbudziło sprzeciw niektórych radnych. Szczegóły w relacji Michała Drejera:
75-procentowy przelicznik nie spodobał się opozycji z PiS-u. A to dlatego, że oznacza on obniżkę dotacji dla chojnickich przedszkoli o około 80 złotych na każde dziecko.
- Uważamy, że zmniejszenie dotacji przekuje się bezpośrednio na drenaż kieszeni obywateli i mieszkańców - tłumaczy radny Prawa i Sprawiedliwości Rafał Mielecki.
Jak wyjaśniał rajcom burmistrz Arseniusz Finster, w kolejnym kwartale z pewnością urealniona zostanie kwota przyznawana przedszkolu w Człuchowie i wtedy nastąpi powrót do obowiązującej wcześniej chojnickiej stawki, około 380 złotych za dziecko.
Jednomiesięczna obniżka ma zostać natomiast wyrównana i Finster nie obawia się, że będzie ona skutkować podniesieniem opłat dla rodziców przedszkolaków:
- Jeżeli do tego by doszło, to ja poczuję się zwolniony z tych obietnic, które popełniłem, czyli 380 zł na każde dziecko. Jestem przekonany, że po perturbacjach związanych z wysokością finansowania przez Człuchów dojdziemy do starego algorytmu i wszystko będzie w najlepszym porządku.
Argumentacja burmistrza opozycji nie przekonała i ostatecznie uchwała przeszła przy dwóch głosach sprzeciwu ze strony PiS-u.















