Około 11:30 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym ciężarówka zderzyła się tutaj z szynobusem. Nikt nie ucierpiał - mówi Radiu Weekend kapitan Rafał Buszek z Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach:
- Szynobus był relacji Chojnice - Kościerzyna, znajdowały się tam 22 osoby, w tym dwoje dzieci, kobieta w ciąży. Generalnie bez osób poszkodowanych, czyli byli tylko w stresie po wypadku. Na tę chwilę nie możemy ustalić, kto miał winę. Powiadomiona jest komisja kolejowa i policja jest na miejscu. Ustalamy przyczynę i będziemy likwidować skutki zdarzenia.
- Nikomu nic się nie stało - relacjonują naszemu reporterowi pasażerowie szynobusu:
- Kierowca tira się zatrzymał normalnie przed przejazdem, ale ruszył dalej. Szarpnięcie było dość mocne, ale nic takiego się nie stało.
- Siedziałam tyłem do kierunku jazdy pociągu, więc nic nie widziałam, poczułam wstrząśnięcie takie, pociąg się wykoleił, tyle mogę powiedzieć.
- To było nieduże uderzenie, pociąg zwolnił i z niedużą prędkością uderzył w tira. Nikt obrażeń nie odniósł, lekko tylko szarpnęło każdym.
Utrudnienia na tej trasie trwały przez kilka godzin. Miejsce zderzenia można było ominąć przez Klawkowo i Krojanty.



























