Kłopoty z systemem potwierdza również dyrekcja szpitala. Prezes Stanisław Plewako tłumaczy, że szpital nie dysponuje odpowiednim sprzętem do wdrożenia programu, bo winny jest unijny projekt e-zdrowie:
- Jesteśmy zobligowani podpisaną umową z Urzędem Marszałkowskim do realizacji programu e-zdrowie, który narzuca nam normy i czas postępowania. Program ten jest już w tej chwili opóźniony o 2 lata i wydaje mi się, że nie będziemy mogli dalej czekać i będziemy musieli sami rozpisać przetarg i wdrożyć nowoczesny program.
Do czasu rozstrzygnięcia przetargu pacjenci muszą dysponować zaświadczeniem o ubezpieczeniu.















