Już wcześniej wojewoda kilka razy kontrolowała tę formację i wytknęła popełniane błędy. Chodzi głównie o to, że straż gminna w Kęsowie niezgodnie z prawem kierowała do windykacji nieopłacone w ciągu 7 dni mandaty wystawione zaocznie. W takiej sytuacji zaś należało mandat uznać za nieprawomocny i skierować sprawę do sądu. Fakt złożenia zawiadomienia w prokuraturze potwierdza Radiu Weekend rzecznik wojewody Bartłomiej Michałek:
- Faktycznie była taka kontrola przeprowadzona w straży gminnej. Po ustaleniach pokontrolnych doszliśmy do wniosku, że taki wniosek do prokuratury powinien być skierowany.
We wniosku wojewody znalazły się także zarzuty związane z nazwą straży funkcjonującą od 24 lutego do 18 listopada 2012 roku. W tym czasie formalnie działała straż międzygminna, która miała strzec porządku na terenie dwóch gmin Kęsowo i Gostycyn. Strażnicy jednak wykonywali swoje czynności posługując się nazwą ´Straż gminna w Kęsowie´.














