Na razie rodzina Kawskich z Bagienicy mieszka w zaadaptowanym do tego celu pomieszczeniu gospodarczym we własnym obejściu. Wójt gminy Gostycyn Jacek Czerwiński zapewnia jednak, że o poszkodowanych pamięta i sprawuje ścisły nadzór nad budową nowego domu:
- Jest dom w stanie surowym zamkniętym. Jest dach, nie ma przykrycia, są okna, jest budowany ze spokojem, na przyszłość, dla rodziny, dla dzieci.
Pieniądze na ten cel pochodzą z budżetu państwa, od sponsorów i datków składanych na specjalnym koncie bankowym.















