Jeden z organizatorów grudniowego protestu radny Edward Maziarz zarzuca staroście oraz burmistrzom Sępólna i Kamienia, że ci nie wsparli blokujących. Do tematu wrócił na ostatniej sesji Rady Powiatu Sępoleńskiego:
- Pytam, na co mamy jeszcze dłużej czekać? Byłem tym zawsze bardzo zainteresowany od samego początku, nawet wtenczas, kiedy nie byłem radnym, w trzeciej kadencji. Uważam, że trzecia kadencja trochę też przespała tę sprawę. bardzo mi przykro, że nasi wodzowie tak sprawę stawiają. Zamiast pomagać, to jeszcze chcą szkodzić.
Tymczasem starosta Tomasz Cyganek podtrzymuje, że blokowanie drogi to stwarzanie niebezpieczeństwa dla kierujących:
- Chcielibyśmy mieć taką władzę i tyle władzy, żeby podjąć skuteczną decyzję odnośnie budowy naszych obwodnic. Niestety takiej mocy sprawczej nie mamy. Nigdy nie podejmę działań takich, które zagrażają bezpieczeństwu. Blokowanie drogi w mojej ocenie zagraża bezpieczeństwu.
Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami organizatorów do kolejnej blokady sępoleńskiej ´krajówki´ ma dojść w wakacje, kiedy ruch tranzytowy jest największy.















