Tablica zawisła na kamienicy przy ul. Warszawskiej 23, gdzie przed II wojną światową mieszkał Antoni Ulandowski, działacz społeczny i niepodległościowy, urzędnik prokuratury i szef powiatowej Straży Ludowej, odpowiedzialnej za utrzymanie porządku podczas przejmowania władzy z rąk niemieckich w 1920 r.
Antoni Ulandowski był początkowo jednym z kandydatów na patrona nowego ronda przy zbiegu ulic Piłsudskiego i Warszawskiej, jednak jego kandydatura przepadła w głosowaniu - mówi wnuk Ulandowskiego, Jan Lange:
- Radny Bogdan Kuffel wpadł na ten pomysł po głosowaniu na nazwę ronda i już na sesji powiedział: to w takim razie uczcimy w inny sposób Antoniego Ulandowskiego. Będzie miał swoją też tablicę. Ta tablica pierwotnie miała zawisnąć w holu Urzędu Miasta.
Ostatecznie tablicę umieszczono na ścianie kamienicy, gdzie przed wojną mieszkał Ulandowski. Odsłonięcia, oprócz burmistrza i starosty dokonał najmłodszy uczestnik uroczystości, praprawnuk Antoniego Ulandowskiego.
W ramach tegorocznych obchodów znalezienia się Chojnic z granicach Rzeczpospolitej odbyła się także msza w bazylice, a następnie złożono kwiaty pod tablicą pamiątkową przy Bramie Człuchowskiej.
____________________
Antoni Ulandowski (1879 – 1939) przed I wojną światową pracował jako sekretarz prokuratury w Chojnicach. Działał w organizacjach niepodległościowych. W grudniu 1918 wybrano go sekretarzem Powiatowej Rady Ludowej, pół roku później został komendantem Straży Ludowej w powiecie chojnickim. 31 stycznia 1920 jako komisarz przejął dla władz polskich urząd prokuratury. Był radnym, a przez półtora roku nieetatowym burmistrzem Chojnic. Od 1922 r. pełnił urząd prezesa Urzędniczej Spółdzielni Mieszkaniowej. W 1933 odszedł na emeryturę ze stanowiska naczelnego sekretarza prokuratury okręgowej. Odznaczony został Srebrnym Krzyżem Zasługi. 23 października 1939 r. został aresztowany przez Gestapo wraz z synem Leonem. Obu wywieziono do Doliny Śmierci k. Chojnic i tam rozstrzelano.




















