Jej wartość wycenili na 500 zł. Niezależnie od tego, jakie złodziej miał plany wobec figurki, nie zdążył ich zrealizować. Dokonany przez niego akt wandalizmu zarejestrował monitoring, co znacznie ułatwiło policji pracę. Złodzieja znaleziono, a figurka wróciła do starostwa - mówi rzecznik policji w Tucholi Brygida Zimnoch:
- Sprawcą kradzieży okazał się 27-letni mieszkaniec Tucholi, który przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że kradzieżą chciał zaimponować swoim kolegom, ukradł po prostu z głupoty.















