To wersja dyrektor Marianny Ziarno. Co innego twierdzą jednak uczniowie, którzy w liście do naszej redakcji napisali o ´zdzieraniu serduszek´ z ich ubrań. I choć chcą zachować anonimowość, potwierdzają Radiu Weekend, że akcja Jurka Owsiaka była przedstawiana uczniom w złym świetle:
- Szkoła nie popiera Orkiestry, ponieważ nie wszystkie pieniądze idą tam na te dzieci. Pani dyrektor tak powiedziała i nam próbowała wbić do głowy, żeby tego nie popierać, żeby nie wrzucać pieniędzy dla tych dzieci. A co z serduszkami? [pyt. reportera]. Kazała ściągnąć. Ja np. miałem na kurtce, to kazała ściągnąć. Ktoś powiedział, że nie ściągnie? [pyt. reportera] Wtedy wysyła do domu albo rodziców wzywa.
Dyrektor Marianna Ziarno tłumaczy, że głównym powodem, dla którego szkoła nie włącza się w WOŚP, jest fakt, że ´fundacja Jurka Owsiaka też utrzymuje się z zebranych pieniędzy, a ich część przeznaczona jest na organizację Przystanku Woodstock´. ´Nie będę wmawiała dzieciakom, że Woodstock to jest coś dobrego´, powiedziała nam dyrektor Ziarno i dodała, że ´światopogląd szkoły jest znany rodzicom´.
Szef chojnickiego sztabu WOŚP Albin Orlikowski wyraża zdziwienie postawą dyrekcji Zespołu Szkół Katolickich w Chojnicach:
- Według mnie to tak jest, że oni powinni wiedzieć, czego chcą uczyć dzieciaki, czyli tolerancji, czy wybierania sobie tego, co jest jedynie słuszne i dobre. Sam jestem katolikiem i to nie tylko jakimś tam ´papierkowym´ i ja absolutnie nie posunąłbym się do czegoś takiego, żeby zabronić komuś nosić serduszko, które jest tylko symbolem dobrej woli.
Sprawa nie dziwi natomiast jednego z absolwentów Zespołu Szkół Katolickich w Chojnicach, z którym rozmawialiśmy. ´Walka z Wielką Orkiestrą w tej szkole to już tradycja´ - twierdzi i dodaje, że ´za jego czasów´ uczennica, która uparła się, że serduszka nie zdejmie, musiała wyjść ze szkoły, a wolontariuszka WOŚP miała obniżoną ocenę z zachowania´.
W rozmowie z reporterem Radia Weekend dyrektor szkoły Marianna Ziarno poinformowała, że ´przedstawiła uczniom fakty na temat Wielkiej Orkiestry, które przeczytała we ´Frondzie´. ´Nie popieram fundacji, które z takich akcji żyją, i to nieźle. A światopoglądu i wartości, który preferujemy, nie ukrywam przed rodzicami´ - dodaje dyrektor Ziarno.















